Nie pada, nie wieje, nie świeci słońce.
Wymarzony dzień na nostalgię.
Bardzo lubię tęsknić za tym co było.
Za dużo słów już zostało wypowiedzianych na temat wspomnień,
ale ten jeden fragment lubię najbardziej:
,,Ale przychodzi chwila, kiedy nastrój gaśnie i wszystko się kończy.
Jeszcze odruchowo, z nawyku, powtarzamy gesty i słowa,
jeszcze chcemy,
żeby było tak jak wczoraj,
ale już wiemy- i to odkrycie napełnia nas
przerażeniem
-że to wczoraj więcej się nie powtórzy.
Rozglądamy
się wokoło i dokonujemy nowego odkrycia
-ci, którzy byli z nami, też
stali się inni,
też coś w nich zgasło, coś się wypaliło.
Nagle nasza
wspólnota rozpada się,
każdy wraca do codziennego ja,
które z początku
krępuje jak źle skrojone ubranie,
ale wiemy że jest to nasze ubranie i
że innego nie będziemy mieć.
Z niechęcią patrzymy sobie w oczy,
unikamy
rozmów, przestajemy być sobie potrzebni."
R. Kapuściński