sobota, 7 lipca 2012

Nienawidzę urodzin.
I wtedy spotykam Ciebie.
Przeznaczenie bez przyszłości.
Czuję, że nadchodzi podwyższenie ciśnienia.
Już za chwilę 11 lipca.



,,Jest tak samo, może tylko trochę smutno
i nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć
i może trochę pusto i znowu jest to rano
i znowu uwierzyć trudno, że marzenia się spełniają.''

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz