niedziela, 16 grudnia 2012

Taka miłość w sam raz idealna.

Bo ja lubię mówić z Tobą.
I spać obok.
I budzić się przez najmniejszy Twój ruch.
Po prostu czuć, że jestem bezpieczna.
I, że nikt nie zrobi mi krzywdy.

,,Troche chmur, troche słońca. Coś z początku, coś z końca.
Troche pieprzu, ciut mięty. Część dróg prostych, część krętych.
Ciut poezji, ciut prozy. Troche plew, trochę ziarna.
Taka miłość, taka miłość w sam raz idealna."

niedziela, 25 listopada 2012

Nadeszły zmiany. 
A ja lubię zmiany.
I w jakiś sposób na pewno pomagają.
A Ty dajesz mi tyle radości.
Chciałabym, żeby było tak już zawsze.



Popatrz, leci ptaszek.
Może on w swej wolności, poznał istotę miłości.
Popatrz dalej, obsrał daszek.
Widać gdy go coś dręczy, to się chłopak z tym nie męczy, 
chciałabym tak...

poniedziałek, 19 listopada 2012

Myślę, że powinnam zacząć robić coś, co kocham. 
A prawda jest taka, że swojej uczelni nie kocham. 
I, że mam ochotę rzucić tym wszystkim. 
I robię to dla siebie, nie dla innych. 
Wiem, że z takim rozumowaniem powinnam iść na konsultacje z psychologiem,
ale... mam już to wszystko w dupie.


środa, 24 października 2012

i lost my hope.

-Dlaczego jesteś dla mnie taka wredna?
-Może dlatego, że im bardziej mi zależy, tym bardziej ten ktoś ma mnie w dupie?


"Something is scratching it's way out.
Something you want to forget about.
No one expects you to get up.
All on your own with no one around."

niedziela, 21 października 2012

bolja perspektvia.

I bądźmy wszyscy w tej przysłowiowej czarnej dupie.
Pozdrawiam fanatyków Rosji. 
Zacznę się uczyć tego języka,
słowo harcerza.
Chociaż austriackie piwo smakuje lepiej niż polskie,
nie przejmujmy się, wszystko się naprawi.


'Perspektiva, perspektiva...
stvarnost nam je crno-bela, a budućnost siva!
Perspektiva, perspektiva...
svima nam je, svima, siva perspektiva!

Perspektiva, perspektiva,
perspektiva nam je jeftina cigara.
Perspektiva, perspektiva,
perspektiva, iz dragstora piva!'

sobota, 15 września 2012

I’m walking away before I do affect the birds.

Czas mija, starzejemy się.
Może to, co teraz przeżywam, nie zdarzy się już nigdy więcej?
Chciałabym, żeby tak było.
Mylisz się, myśląc, że mnie znasz.
Dopadła mnie szarość, przytuliła swoimi grubymi, śmierdzącymi ramionami.
Can u help me?




'I can be wilder than the wind,
119 miles an hour,
I’m in a whole other dimension,
Dancing doubles on the floor,
You think I’m crazy,
A little bit hazy,
But I’m stone, cold, sober.'

wtorek, 4 września 2012

jedz co chcesz.

Nienawidzę tego, co robisz z naszym życiem.
Wolę iść do piekła.
Może już z tym skończyć?



,,Backstabber! hope grabber!
Greedy little fit haver!
God I feel for you fool
Shit lover! off-brusher!
Jaded bitter joy crusher!
Failure has made you so cruel."

wtorek, 21 sierpnia 2012

Sierpień to piękny miesiąc.
Przestałam planować,
wszystko przyjdzie w swoim czasie.
Na razie jesteś Ty,
a co będzie jutro? 
Nie wiem, ale mam dobre przeczucia.



 ,,I’ll be just fine
When I see you at the finish line
Doesn’t matter if I take my time
I’m coming home''

piątek, 13 lipca 2012

Wiem, że ci nie zależało.
Puste słowa. 
Milczenie boli bardziej od niechcianych słów.
Szkoda, że przyzwyczajenie jest silniejsze.
Lubię robić z siebie błazna.



,,Mam swoich 5 punktów IQ,
gdzie mi tam do twoich 22.
Nie myśleć chciałabym jak dzieli nas wiele.
Nie myśleć chciałabym."

sobota, 7 lipca 2012

Nienawidzę urodzin.
I wtedy spotykam Ciebie.
Przeznaczenie bez przyszłości.
Czuję, że nadchodzi podwyższenie ciśnienia.
Już za chwilę 11 lipca.



,,Jest tak samo, może tylko trochę smutno
i nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć
i może trochę pusto i znowu jest to rano
i znowu uwierzyć trudno, że marzenia się spełniają.''

niedziela, 1 lipca 2012

Wszystkiego najlepszego.
Wiesz, że cholernie za Tobą tęsknię?
Szukam Ciebie w innych. 
Nie radzę sobie.
 


 ,,I nie ważne że świat na którym przyszło Ci żyć
lepszym wydawał się być,
 nie ważne.''

czwartek, 21 czerwca 2012

Tam, gdzie Ty - tam i ja.
Tam, gdzie ja - tam i Ty.
Wciąż nie mogę zrozumieć,
po jakiej ziemi stąpasz.



 ,,Wciąż o Tobie myślę, gdy nocą śpię przy ścianie.
To tylko parę chwil, a może życie całe.
Jak dwa samotne drzewa w tym samym ogrodzie,
Daleko nam do siebie, nie mamy dokąd odejść.
''

niedziela, 17 czerwca 2012

Zawsze łudzę się, 
że może jednak coś z tego będzie.
Podobno nadzieja umiera ostatnia.
A moje marzenia są niezniszczalne.



,,- Koniec ery zapominania, wchodzimy w erę pamiętania
- Wiesz, jak mówisz? Jak kurewsko rozsądny człowiek."

wtorek, 12 czerwca 2012

Wśród ludzi czuję się mniej samotna.
Poza tym nie lubię siedzieć w miejscu.
Plątanie języka to moja specjalność.
Zostawianie mnie w niepewności - twoja.



Ty nie mów do mnie w romantycznej walucie!
Ty bardziej praktycznie do mnie mów.
Bo chwilowo to jesteś jak ta dziura w bucie,
Że szkoda dla ciebie mi słów.
Ty nie myśl że dasz mi abonament na szczęście,
Że skruszysz z ciała mego lód.


sobota, 9 czerwca 2012

Lecę w dół, w ciemną mgłę...

Nie pada, nie wieje, nie świeci słońce.
Wymarzony dzień na nostalgię.



Bardzo lubię tęsknić za tym co było.
Za dużo słów już zostało wypowiedzianych na temat wspomnień,
ale ten jeden fragment lubię najbardziej:

,,Ale przychodzi chwila, kiedy nastrój gaśnie i wszystko się kończy. 
Jeszcze odruchowo, z nawyku, powtarzamy gesty i słowa, 
jeszcze chcemy, żeby było tak jak wczoraj, 
ale już wiemy- i to odkrycie napełnia nas przerażeniem
-że to wczoraj więcej się nie powtórzy.
Rozglądamy się wokoło i dokonujemy nowego odkrycia
-ci, którzy byli z nami, też stali się inni, 
też coś w nich zgasło, coś się wypaliło. 
Nagle nasza wspólnota rozpada się, 
każdy wraca do codziennego ja, 
które z początku krępuje jak źle skrojone ubranie, 
ale wiemy że jest to nasze ubranie i że innego nie będziemy mieć. 
Z niechęcią patrzymy sobie w oczy, 
unikamy rozmów, przestajemy być sobie potrzebni."

R. Kapuściński 


czwartek, 7 czerwca 2012

Jeśli masz dla kogo żyć, wszystko wydaje się łatwiejsze, prawda?
Ja potrzebuję tylko ciszy. I nikogo obok.
Bo ludzie w rozmowie zawsze uważają, że to, co chcą powiedzieć, jest ważniejsze.
Brakuje zrozumienia.
Dlatego każdy z nas jest egoistą. Pieprzonym egoistą.
I te chore sytuacje, kiedy myślę, że alkohol wszystko załatwi.
A załatwia tylko kolejne upokorzenie. 
I nie kończące się telefony. 


Podobno życie jest sceną i myślę że masz już cenę.
Ciągle te światła na scenie, a obok przyjemna ciemność.
Zanim zaczniesz litować się nad sobą, zlituj się nade mną.